Wieczorek Paschalny na Strychu

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego kończy Wielki Post. Jest ona najstarszym i największym świętem chrześcijan. W polskiej tradycji są to święta szczególne, to czas nadziei i pojednania. To również okazja do spotkania z bliskimi i przyjaciółmi. W poranek wielkanocny po Rezurekcji spożywamy uroczyste śniadanie, dzielimy się jajkiem i składamy sobie życzenia, wyrażając radość, że Pan jest z nami; tak jak w dzień swego Zmartwychwstania zasiadł do stołu z uczniami z Emaus, czy przyszedł do apostołów, aby spożyć z nimi posiłek, umacniając ich w wierze. Spożywając śniadanie wielkanocne w rodzinnym gronie, wyrażamy swą nadzieję, że wszyscy spotkamy się w niebie na uczcie Chrystusa. Przygotowania, te duchowe, do świąt Paschalnych rozpoczęliśmy już w Środę Popielcową i kontynuowaliśmy do Niedzieli Zmartwychwstania. W każdą środę spotykaliśmy się na kręgu biblijnym, by rozważać mękę Jezusa Chrystusa według świętego Jana, staraliśmy się zgłębić tajemnicę Jego śmierci i zrozumieć sens słów wypowiedzianych na krzyżu. W Wielki Piątek jako jedna wspólnota towarzyszyliśmy Jezusowi w Jego Drodze Krzyżowej. Ponadto cotygodniowe spotkania na Eucharystii i adoracji pozwoliły jeszcze mocniej przeżyć czas Triduum Paschalnego i Niedzieli Zmartwychwstania.

W naszej wspólnocie Duszpasterstwa Akademickiego Strych pragnęliśmy razem świętować radość ze Zmartwychwstania, tak jak i wspólnie pochylaliśmy się nad tajemnicą męki i śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa. Postanowiliśmy zorganizować spotkanie wielkanocne, które nazwaliśmy Wieczorkiem Paschalnym. Nie było to śniadanie wielkanocne, ale na pewno spotkanie upamiętniające tę radosną nowinę. Wieczorek ten odbył się w czwartek 12.04., po Niedzieli Zmartwychwstania, ale jeszcze w oktawie Świąt Wielkanocnych. Wszystko rozpoczęło się o godzinie 19.00 wspólną Mszą świętą, która zgromadziła około 40 osób. Nasz duszpasterz, ojciec Paweł, w czasie kazania powiedział do nas kilka słów o tym, jak ważny jest pokój Chrystusowy, jak cenne są słowa Jezusa: "Pokój Wam" wypowiedziane do uczniów po Zmartwychwstaniu. Ojciec mówił, że tak jak Chrystus przekazał nam Swój pokój, również i my, jego uczniowie, powinniśmy iść do ludzi z tą radosną nowiną o Zmartwychwstaniu i z pokojem Jezusa w sercu. Po Eucharystii przeszliśmy do głównej sali. Tam swoją obecnością zaszczycił nas ojciec Proboszcz, który złożył nam piękne życzenia wielkanocne. Również przedstawiciele Strychu w imieniu nas wszystkich złożyli życzenia ojcu Proboszczowi i naszemu duszpasterzowi ojcu Pawłowi, wręczając drobne upominki. No i wreszcie można było podejść do stołu, który od samego początku kusił swoim wyglądem. W centralnym miejscu stał baranek, jako symbol Baranka Paschalnego.

Nie zabrakło też smacznych potraw, które powinny znaleźć się na tradycyjnym stole wielkanocnym. Czas przygotowania do świąt był długi, mocno pracowaliśmy, by dobrze go przeżyć, ale wreszcie skończył się Wielki Post, czas umartwień i wyrzeczeń, i bez oporów można było podejść do stołu i zasmakować tego wszystkiego, co na nim było. Myślę, że wszyscy poczuli, że rozpoczął się okres radości ze zwycięstwa Chrystusa. Na sali słychać było dużo śmiechu i gwar rozmów. Studenci, i nie tylko, wyrażali swą radość ze spotkania, ze wspólnego świętowania. Kiedy wszyscy się już posilili, na zakończenie wieczoru, postanowiliśmy razem oglądnąć zdjęcia z wyjazdu do Bukowiny Tatrzańskiej, który odbył się prawie dwa tygodnie wcześniej. Chcieliśmy powspominać miłe chwile, a tych, którzy nie byli, zachęcić do wyjazdu następnym razem. Wspólne oglądanie przysporzyło nam wiele radości, przywołało wspomnienia tamtych wspaniałych chwil. Wieczorek Paschalny zakończył się około godziny 21.30. Zadowoleni ze wspólnie spędzonego czasu, wszyscy wrócili do domów. Cel spotkania został osiągnięty, chcieliśmy nie tylko skupić się na przeżywaniu i rozważaniu śmierci Jezusa, ale też radować się z Jego Zmartwychwstania. Ważne jest piękne przeżycie Wielkiego Postu, ale jaki sens miałby ten czas, gdyby nie kończył się Zmartwychwstaniem, jaki sens miałyby te wszystkie spotkania na Eucharystii, adoracji, czy kręgu biblijnym, te wszystkie wspólne rozważania męki Chrystusa, gdybyśmy nie potrafili razem cieszyć się z Jego zwycięstwa. Nie można zatrzymać się na śmierci, trzeba iść dalej, w stronę światła, w stronę życia.

Urszula Łęczycka

 

powrót