Półgodzinna cisza i trąby o. Robert GRZYWACZ SI

Zanim wnikniemy w treść rozdziału ósmego Apokalipsy św. Jana, spójrzmy wstecz na to, co się dotychczas wydarzyło. W rozdziale piątym "Baranek jakby zabity" wziął z ręki Bożej zapieczętowany zwój Pisma św. Starego Testamentu, aby go otworzyć (Ap 5,5-9). Następnie okazuje się, że ów zwój jest zamknięty na siedem pieczęci, a Baranek otwiera kolejno sześć z nich (Ap 6,1.3.5.7.9.12). Tym samym obwieszcza światu dzień Bożego sądu. Podwójna wizja rozdziału siódmego przerywa rozpieczętowywanie zwoju (Ap 7,1.9), które zostaje podjęte w rozdziale następnym, kiedy to Baranek zdejmuje ostatnią, siódmą pieczęć (Ap 8,1). Schemat taki, zgodnie z którym sześć pierwszych znaków wyraźnie odgranicza się od siódmego, jest charakterystyczny dla Apokalipsy i powtarza się w przypadku siedmiu trąb (Ap 8,6-8.10.12; 9,1.13; 11,15). Otwarcie siódmej pieczęci wywołuje zdumiewający skutek: nastaje "w niebie cisza jakby na pół godziny". Co to znaczy? Najpierw, cisza ta wydatnie kontrastuje zarówno z potężnymi odgłosami towarzyszącymi złamaniu szóstej pieczęci (Ap 6,12-16), jak i z głośnym wołaniem odkupionych (Ap 7,10-12).

Ponadto, jest wyrazem pełnego czci zamilknięcia w obliczu Bożej interwencji, Jego wkroczenia, co w Piśmie św. najczęściej wiąże się z przyjściem Pana na sąd. Ogłosiłeś z nieba swój wyrok, przelękła się ziemia, zamilkła, gdy Bóg na sąd się podniósł, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi - powiada Psalmista (Ps 76,9- 10). Podobną wymowę mają również inne teksty biblijne (So 1,7; Za 2,17; Ha 2,20; Iz 41,1). Zwłaszcza w opowiadaniu o ukazaniu się Boga Eliaszowi na Horebie, gdzie zwykło się mówić o "szmerze łagodnego powiewu", który towarzyszył przejściu Pana, można się dopatrywać po prostu "odgłosu uciszenia" czy "zamilknięcia" (por. 1Krl 19,12). W takich bowiem warunkach objawia się Bóg. Dlaczego jednak milczenie trwa pół godziny? Ułamki w Biblii są znaczące, jak np. połowa siódemki. Jeżeli godzina wskazuje na wypełnienie się Bożego planu (por. J 12,23.27.31; 13,1), to jej połowa odpowiada czasowi uważnego oczekiwania na tę pełnię - momentowi kryzysu, braku równowagi. A zatem "cisza jakby na pół godziny" wyraża oczekiwanie na ostateczną interwencję Boga w świecie, a to Jego definitywne wkroczenie oznacza zarazem moment rozstrzygnięcia - stanowi urzeczywistnienie sądu. Następnie siedmiu aniołów, tj. Bożych posłańców, przygotowuje się, aby zatrąbić (Ap 8,2.6). Dźwięk trąby może zwiastować w Piśmie św. kilka spraw. Towarzyszył on intronizacji króla (1 Krl 1,34), obrzędom Dnia Przebłagania i obwieszczaniu roku jubileuszowego, czyli czasu zmiłowania (Kpł 25,9), a także Bożemu objawieniu (por. Wj 19,13-19).

Sygnalizował również tryumf nad wrogami - zwycięstwo odniesione dzięki Bożej pomocy (por. Joz 6,6-20; Lb 10,9). Szczególnie godne uwagi wydaje się podobieństwo tekstu Apokalipsy do tego z księgi Jozuego, gdzie w trąby dmie siedmiu kapłanów. W Nowym Testamencie brzmienie trąby oznajmia inne zwycięstwo - Zmartwychwstałego - i udział w nim wierzących (1 Kor 15,52; 1 Tes 4,16). Wreszcie, w całej Biblii, dźwięk trąby obwieszcza bliskość dnia Pańskiego połączonego z sądem, a tym samym wzywa do nawrócenia (Jl 2,1.15; So 1,14-16; Za 9,14; Mt 24,31). Większość z tych znaczeń trąbienia jest przywołana w komentowanym fragmencie. Zanim jednak rozlegnie się owo wieloznaczne dęcie, dzieje się coś jeszcze - przypatrujemy się pełnym treści czynnościom liturgicznym (Ap 8,3-5). Przypominamy sobie modlitewne wołanie dusz świadków-męczenników, zgładzonych z powodu słowa Bożego (Ap 6,9-10). Błagalna modlitwa wiernych bywa porównywana na karatach Pisma św. do kadzidła (Ps 141,1-2). Właśnie to wołanie, poprzez symboliczny gest anioła, dosięga Boga i prowokuje Jego interwencję. Ten liturgiczny akt przywołuje na myśl czynność, o której czytamy u Ezechiela (10,2), a także słowa Jezusa o ogniu rzuconym przezeń na ziemię (Łk 12,49).

A zatem dzieło wcielonego Syna Bożego jest odpowiedzią Pana na modlitwy świętych - jest oczekiwanym "tchnieniem sądu i tchnieniem pożogi" (Iz 4,4; por. J 12,31). Ten "duch sądu i duch ognia" może też oznaczać Ducha Świętego, który ma za zadanie przekonać świat o grzechu, sprawiedliwości i sądzie (por. J 16,8-11). W końcu rozbrzmiewają cztery kolejne odgłosy anielskich trąb (Ap 8,7- 12). Klęski, które mają wówczas miejsce, częściowo odzwierciedlają opisy plag egipskich (Wj 7-12), a częściowo wzorują się na innych tekstach biblijnych (por. Iz 13,10; 14,12; Jr 8,14; 9,14; 23,15; 51,25; Ez 5,2; 32,7-8; Jl 2,10; Za 13,8-9; Mk 13,24-25; 15,33). Wszystkie wskazują na przyjście Pana, kiedy to dokonuje się rozstrzygnięcie pomiędzy Nim a Jego ludem. Towarzyszące temu przyjściu kataklizmy są wprawdzie dotkliwsze niż przy otwieraniu pieczęci (por. Ap 6,8), ale fakt, iż obejmują jedynie "trzecią część" ziemi, morza, wód słodkich i ciał niebieskich, oznacza w gruncie rzeczy Boże zmiłowanie.

A zatem Bóg miłosiernie odpowiada na prośby wierzących poprzez wyczekiwaną w milczącym napięciu Jego interwencję. Tą odpowiedzią jest wkroczenie w świat raz na zawsze Jego Syna, który odtąd pozostaje ze swoimi aż do wypełnienia się wieków (por. Mt 28,20). Tak oto rozpoczął się sąd, który wciąż trwa, a który oznacza każdorazową decyzję za Panem lub przeciw Niemu - posłuszeństwo albo sprzeciw wobec Jego słowa (por. J 3,18-21.36; 9,39; 12,46-48). Jego pragnieniem nie jest jednak ferowanie wyroków potępiających, lecz zbawienie każdego człowieka - ocalenie świętej "reszty" (por. 1 Tm 2,3-4; 2 P 3,9; Iz 6,13).

 

powrót