Ignacy Loyola - założyciel jezuitów

Inigo López de Loyola urodził się ok. 23 sierpnia 1491 r. (dokładnej daty nie znamy) w Loyoli, jako najmłodszy z trzanaściorga rodzeństwa. Szlachecki ród Loyolów swymi początkami sięgał aż w wiek XII. Był Baskiem, czyli wywodził się z tajemniczego ludu, starej i dzielnej rasy, której pochodzenie oto czone jest mgłą tajemnicy, a uczeni do tej pory nie są w stanie zaliczyć do żadnej ze znanych grup etnicznych. Stąd wywodzili się ludzie uparci, bitni i przedsiębiorczy, chlubiący się czystością wiary i krwi. Te cechy będą widoczne w życiu św. Ignacego. Od dzieciństwa był przygotowywany do służby rycerskiej i dworskiej, najpierw na dworze zarządcy dóbr królewskich w Arévalo a następnie na dworze wicekróla Navarry. Jak większość młodych ludzi szlacheckiego pochodzenia marzył o wielkiej karierze, sławnych czynach wojennych i romantycznej miłości. Lubił pojedynki, hazard i kobiety ­ żadnej z tych "przyjemności" raczej nie unikał na tym etapie życia. Jako rycerz walczył z Francuzami o cytadelę w Pampelunie, gdzie został ciężko ranny (1521). W czasie przewlekłej rekonwalescencji, przebywając w rodzinnym zamku Loyola, zajął się lekturą religijną (bo tylko taka znajdowała się w domowej bibliotece). Pod wpływem lektury dzieł ascetycznych przeżył duchowe odrodzenie, które nazwał nawróceniem i po stanowił całkowicie odmienić swoje życie. Po odzyskaniu sił (chociaż nie do końca, bo już zawsze będzie utykał na nogi) odbył pielgrzymkę do "hiszpańskiej Częstochowy" w Montserrat, a następnie w grocie w Manresie spędził 11 miesięcy na rozważaniach modlitewnych, których owocem stała się książeczka "Ćwiczeń duchownych".

Na głębokiej modlitwie w samotności odkrył swoje powołanie do służby Chrystusowi, chociaż jeszcze nie wiedział w jaki sposób miała by ona dokładnie wyglądać ­ zostawił to samemu Bogu. Udał się w pielgrzymkę do Ziemi Świętej, ale "zbyt gorliwe" głoszenie Chrystusa w tym już wtedy "zapalnym regionie" spowodowało, że legat papieski nakazał mu powrót do Hiszpanii. Ignacy, bo takie imie przyjął na cześć męczennika z II wieku, św. Ignacego Antiocheńskiego zrozumiał, że głoszenie Ewangelii wymaga odpowiedniego przygotowania intelektualnego. Postanowił się uczyć! Po odbyciu podstawowego kursu łaciny i nauk filozoficzynych w Barcelonie, Alcali i Salamance, w 1528 r. udał się na studia do Paryża. W trakcie studiów w Hiszpanii, oskarżony o herezję, stanął przed trybunałem Inkwizycji ale został oczyszczony z zarzutów. Potem jeszcze dwukrotnie będzie oskarżany przed trybunałem inkwizycyjnym i za każdym razem będzie uwalniany (wbrew obiegowej opinii Inkwizycja nie była "machiną śmierci", a jej wyroki często kończyły się uniewinnieniem). W Paryżu spotkał przyjaciół, z którymi później stworzy trzon nowego zakonu: Piotr Faber, Franciszek Ksawery, Szymon Rodriguez i inni. W uroczystość Wniebowzięcia NMP 1534 r. złożyli oni wraz z Ignacym na Montmartre ślub ubóstwa i podjęli postanowienie odbycia pielgrzymki do Ziemi Świętej. Działania wojenne przeciw Turcji stanęły na przeszkodzie realizacji postanowienia. Wobec zaistniałej sytuacji postanowili oddać się do dyspozycji Stolicy Apostolskiej. W 1537 r. w Wenecji, za zgodą papieża Pawła III Ignacy przyjął święcenia kapłańskie.

Od tego momentu jego losy będą związane z ziemią włoską. Konieczność realizacji różnych zadań apostolskich, często osobistych próśb papieża, zmusiła grupę "przyjaciół w Panu" (jak sami siebie określali) do przemyślenia swojej przyszłości. W trakcie dyskusji zapadła decyzja o założeniu zakonu. W 1540 r. papież Paweł III bullą Regimini militantis Ecclesie zatwierdził nowy zakon, który przyjął nazwę Towarzystwo Jezusowe (chociaż bardziej jest znany jako "jezuici"). W kwietniu roku 1541 Ignacy jednomyślnie został wybrany pierwszym generałem zakonu i funkcję tę pełnił aż do swojej śmierci. Od tego momentu oddał się całkowicie koordynacji działań młodego, bardzo prężnie rozwijającego się zakonu, którego działalność szybko przekroczyła granice nie tylko Italii, ale i Starego Kontynentu (w chwili śmierci Ignacego zakon liczył ponad 1000 członków). Osobiście zaangażował się w działalność apostolską, głównie o charakterze charytatywnym na terenie samego Rzymu (np. dom dla upadłych kobiet).

Wiele uwagi poświęcał młodym jezuitom, którzy dopiero zaczynali drogę zakonną. Troszczył się o ich rozwój duchowy, ale także fizyczny (kazał kupić winnicę na Awentynie jako miejsce odpoczynku i rozrywki dla młodzieży zakonnej, tzw. villa). Gorąco popierał tworzenie nowych kolegiów jezuickich, które miały kształcić przyszłych duchownych, ale także osoby świeckie. Rozumiał znaczenie reprezentującego wysoki poziom szkolnictwa katolickiego (to właśnie dzięki swoim kolegiom jezuici staną się sławni na całym świecie). Ignacy zmarł w Rzymie 31 lipca 1556r. W roku 1606 beatyfikował go papież Paweł V, a w 1622 r. kanonizował Grzegorz XV. W roku 1922 Pius XI ogłosił św. Ignacego patronem wszystkich ćwiczeń duchownych i rekolekcji. Duchowość Ignacego i założonego przez niego zakonu najlepiej oddają słowa samego "świętego z witraża": Usilnie służyć Bogu z czystej miłości, pod sztandarem Krzyża, niosąc pomoc duszom - dla większej chwały Boga i dla większego dobra ludzi.

O. Piotr Matejski, SJ

powrót