Wizyta księdza Darka z młodzieżą

W jeden z piątkowych wieczorów października zjawiła się w naszej parafii spora grupka młodzieży z Muszynki, pod przewodem naszego parafianina, księdza Dariusza Bugajskiego. Przyjechali, by o 19.30 wziąć udział w mszy młodzieżowej i zapoznać się z naszą Wspólnotą MAGIS. A oto ich list napisany pod wpływem tamtego wydarzenia:

Na samym początku chcieliśmy Was gorąco pozdrowić i podziękować za to, że mogliśmy brać udział w czymś tak wspaniałym jak Wasza młodzieżowa msza święta. Jak już wiecie jesteśmy młodzieżową grupą apostolską z małej miejscowości Muszynka, a dwa tygodnie temu braliśmy udział w mszy młodzieżowej w Kościele Kolejowym w Nowym Sączu. Zadziwiające jest to, jak bardzo nam się spodobało i głęboko nas poruszyło. Msza święta zaczęła się powitaniem, co było dla nas bardzo nowe i bardzo zaskakujące w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jesteśmy także pełni uznania i podziwu dla zespołu muzycznego który towarzyszy tym spotkaniom. Świetna organizacja i poziom gry na instrumentach. Bardzo pozytywne było też to, że wszystkie pieśni w Waszym wykonaniu brzmiały bardzo żywo i nowocześnie :) Kazanie wygłoszone przez ojca Fabiana, którego serdecznie pozdrawiamy, wywarło na nas niesamowite wrażenie i skłoniło do wielu refleksji.

Od osób z naszej grupy dało się słyszeć: "Ej, ale odlot, chyba pierwszy raz w życiu jestem na czymś tak odjechanym i czymś, co naprawdę głęboko do mnie dociera". Wspaniałe także było, że kapłan mówił prostym "młodzieżowym językiem", który wszyscy najlepiej rozumiemy i który przenika serca, ale i długo zostaje w głowie. Dzięki temu słowa i całe kazanie nie było monotonnym wykładem jak powinniśmy żyć , czy jakąś oderwaną od życia historią… To było coś! Jedna z osób z naszej grupy powiedziała: "A najbardziej zastanawia mnie takie coś, co mnie na tej Mszy w środku ruszyło, że w pewnym momencie kazania miałem świeczki w oczach ... Nie wiem czy było to sumienie, bo naturalne jest to, że sumienie daje mi nie raz znać o sobie... a może to sumienie, nie wiem ale w każdym razie jestem czymś takim napełniony, czymś tak nowym i tak zdumiewającym, że mógłbym góry przenosić ... Naprawdę :)". Po Mszy świętej doszliśmy do wniosku wszyscy jednogłośnie, że spróbujemy coś podobnego pokazać ludziom, młodzieży u nas.

Na koniec wszyscy zgroma dziliśmy się w salkach, gdzie integrowaliśmy się i wymie nialiśmy się poglądami. Kończąc chcemy jeszcze raz gorąco Wam podziękować. Spotkania tego rodzaju pokazują i uczą, że można w nietypowy sposób trzymać "sztamę" z Bogiem. Chcielibyśmy jeszcze raz zaprosić Was - tym razem do Nas. Bez obaw, ponad 100 osób się zmieści! :)

Czekamy na Was. Pozdrowienia z Muszynki Ps. Dziękujemy jeszcze za Herbatkę :)

powrót