Oaza Nowego Życia

BETHANIA 6 W dniach od 16-30 VII 2009 w ośrodku Ruchu Światło - Życie Domowego Kościoła Diecezji Tarnowskiej odbyła się Oaza Rekolekcyjna rodzin I- stopnia. W oazie uczestniczyły 24 małżeństwa z różnych miast Polski: Warszawy, Wrocławia, Sosnowca, Tarnowa, Nowego Sącza...

OAZA - miejsce na pustyni gdzie wokół źródła bujnie rozkwita życie. Jest to upragnione miejsce dla karawan wędrujących przez pustynie. To miejsce odpoczynku, ochłody, odświeżenia, odzyskania sił. Pełna nazwa to Oaza Nowego Życia. Z określeniem Nowe Życie wiąże się pojęcie Nowy Człowiek. Oaza to rekolekcje, ćwiczenia duchowe, które mają służyć odnowie życia religijnego i nadprzyrodzonego uczestników. Na rekolekcje zostaliśmy zaproszeni już w 2008 roku aby służyć jako animatorzy. Byliśmy na rekolekcjach Diakonii Życia w sierpniu 2000 roku i w roku bieżącym nie planowaliśmy wyjazdu. Był czas na zastanowienie się i otwarcie na Ducha Świętego. Tak, jedziemy i zabieramy z sobą małżeństwo Elżbietę i Jurka. Jedziemy aby służyć Bogu i przyjaciołom. Na początku rekolekcji było we mnie mnóstwo obaw, lęku czy podołam, czy potrafię wytworzyć atmosferę wzajemnego zrozumienia, życzliwości, ożywiać ducha miłości i służby. Ten lęk był we mnie aż do czwartego dnia Oazy. W tym dniu szczytowym Oazy Nowego Życia zostaliśmy wezwani do osobistego przyjęcia Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela i Pana. "Wszystkim tym jednak, którzy je przyjęli dało moc aby się stali Dziećmi Bożymi, którzy wierzą w imię Jego." (J 1, 12) Otwierając serce Jezusowi, otworzyłam się na działanie Ducha Świętego, który dał mi pokój w sercu, otwarcie i zaufanie do drugiego człowieka.

Oczyściłam siebie, zrobiłam porządek w moich relacjach z mężem i z radością mogłam służyć. Wtedy tak mocno dotarły do mnie słowa dr Półtawskiej "wydobądź swoją świętość a potem działaj dla innych". Odkryłam że KRZYŻ to nie tylko cierpienie, to przede wszystkim miłość, ciepło, nadzieja, moc, siła działania, radość. Każdy dzień rozpoczynałam i kończyłam na kolanach pod Krzyżem. Pod Krzyżem Jezus uwalniał mnie od moich słabości, lęków, zabierał pychę, zazdrość, rozdrażnienie a napełniał swoją miłością i umacniał w Duchu Świętym, otwierał na Jego dary. W naszym kręgu były oprócz nas cztery małżeństwa. Czas spotkań z Bogiem i nimi podczas "rozmów ewangelicznych", które przygotowaliśmy i przeprowadzaliśmy, był czasem podarowanym przez Boga. Zapewne "kameralność" grupy, ale także autentyczność, otwartość na bliźniego sprawiły, że od samego początku poczuliśmy się prawdziwą wspólnotą braci i sióstr w Panu. Świadectwo życia tych małżeństw głęboko nas poruszyło i przemieniało. Ociemniały Jurek (stracił wzrok w czasie choroby) i jego żona, która zmaga się od pięciu lat z chorobą raka świadczyli o swojej miłości do Chrystusa, do Krzyża i do siebie. MAŁŻEŃSTWO - DROGA DO ŚWIĘTOŚCI.

Patrząc na nich - uśmiechnięta Krystynę a za nią, z ręką na jej ramieniu i z białą laską w ręku, kroczącego Jurka, nie mieliśmy wątpliwości co do prawdziwości tych słów. Pokazali wspólnocie, że ich ograniczenia zdrowotne nie przeszkadzają służyć. Służyli w Liturgii Eucharystii niosąc dary, dźwigając Krzyż na Drodze Krzyżowej w trudnym do pokonania terenie, nie stawiali oporu Duchowi Świętemu gdy posłał ich do dania świadectwa na Dniu Wspólnoty OŻK. Świadectwem jest dla nas przemiana młodego Adama, który na rekolekcjach zrozumiał, że życie jego i jego rodziny nie może rozwijać się z dala od Boga, od żony i dzieci. Odkrył jaką radością i źródłem siły jest dla niego czas spędzony z rodziną, modlitwa rodzinna. Pomimo wielu przeszkód podpisał Krucjatę Wyzwolenia Człowieka uwalniając się od nałogu alkoholizmu. Będziemy pamiętać słowa Krzysztofa, który na bunt żony, gdy dowiedziała się o poczęciu kolejnego dziecko, spokojnie z miłością odpowiada "widać Bóg tak chciał, zaufał nam obdarowując nas kolejnym życiem".

Rekolekcje były dla nas ogromnym przeżyciem. Jest w nas ogromna miłość i wdzięczność do Boga za ten dar. Zapomnieliśmy o swoich problemach, otworzyliśmy się na Boga i bliźniego, zaczęliśmy inaczej patrzeć na rzeczywistość. To przeżycie osiągnęliśmy przez udział w Liturgii Eucharystii, kontakt ze Słowem Bożym, modlitwę osobistą, przez atmosferę braterstwa, życzliwości, wzajemnej służby i radości. Doświadczenie Boga Żywego przygotowało nas byśmy byli świadkami Chrystusa w swojej rodzinie (co nie jest takie łatwe), pracy i wobec sąsiadów. "Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli". (Dz 4,20) To co otrzymaliśmy, możemy zachować tylko przez dawanie, przez dzielenie się tym z innymi, przez świadczenie. Planujemy już następny wyjazd na rekolekcje aby służyć... Wołamy: Przyjdź Duchu Święty. Wierzymy w moc Ducha Świętego, opieramy się na tej mocy i błagamy o nią.

Janina i Mariusz

powrót