X Jezuickie Dni Młodzieży

W dniach od 18 do 26 lipca odbyły się w Świętej Lipce X Jezuickie Dni Młodzieży. Świętowanie tego jubileuszu zaczęło się wraz z tygodniem przygotowawczym, na który część ekipy strychowej wybrała się, aby z zapałem wspomóc inne duszpasterstwa, a reszta dojechała już na właściwe JDM-y. Wspólne świętowanie przebiegało pod hasłem "Nie ma jak w domu" i rozpoczęło się uroczysta Mszą św. celebrowaną przez Prowincjała Prowincji Południowej Jezuitów o. Wojciecha Ziółka SJ - pomysłodawcę spotkań w Świętej Lipce. Reprezentacja jezuickich duszpasterstw z całej Polski wciągnęła na maszt flagę, zapalono ogień, który płonął nieprzerwanie przez te 8 dni i odegrano hymn. Dyrektor tegorocznych JDM-ów, o. Jarosław Kuffel SJ, odebrał klucze od proboszcza parafii i od tej pory władzę w sławnym sanktuarium maryjnym objęła młodzież. Każdy dzień rozpoczynaliśmy modlitwą poranną, a kończyliśmy zazwyczaj nabożeństwami przygotowywanymi przez poszczególne duszpasterstwa. Mieliśmy możliwość ucze stniczenia w konferencjach i warsz tatach, centralnym punktem dnia była Eucharystia. Nie zabrakło także rozrywki, kina pod gwiazdami i imprez integracyjnych. Do późnych godzin nocnych bawiliśmy się w rytm belgijskiego i menueta.

W pierwszy dzień naszego spotkania nastąpiła prezentacja poszczególnych duszpasterstw z całej Polski. Studenci i ich duszpasterze wykazali się inwencją twórczą i talentem aktorskim, a śmiechu było co niemiara. Kolejne dni JDM-u obfitowały w takie wydarzenia jak: uroczystości urodzinowe z okazji 10 edycji naszych jezuickich spotkań, na których nie mogło zabraknąć tortu i wieczoru wspomnień, była także specjalna niespodzianka - każdy uczestnik mógł wzbić się balonem w powietrze i podziwiać z lotu ptaka mazurski krajobraz Świętej Lipki. Czwartek na JDM-ie jest już tradycyjnie tzw. "dniem willowym", wolnym od jakichkolwiek zajęć i dlatego większość z nas spędziła go poza Św. Lipką. Niektórzy skorzystali z pięknej pogody i wybrali się na spływ kajakowy, inni na żagle, a jeszcze inni korzystając z bogactwa historycznego tego regionu zwiedzali Wilczy Szaniec - kwaterę wojenną Hitlera, zamki w Reszlu i Kętrzynie, czy też wioskę wikingów. Wieczorem zaś nie mogło zabraknąć Festiwalu Twórczości Wszelakiej, gdzie każdy mógł zaprezentować swoje talenty. W grupach warsztatowych spotykaliśmy się codziennie. Do wyboru mieliśmy ponad 20 warsztatów, m.in. warsztaty artystyczne (fotografia, taniec, rzeźba, gospel) psychologiczne, wojskowe, małżeńskie, biblijne czy modlitewne. Przez cały tydzień pracowaliśmy w pocie czoła, by móc się godnie zaprezentować podczas sobotnich pokazów dorobku warsztatowego. Na zakończenie dnia bawiliśmy się wszyscy na koncercie Tomka Kamińskiego, który przyjechał na zaproszenie organizatorów.

Ostatni dzień naszego świętowania zakończył się uroczystą Mszą św. celebrowaną tym razem przez Prowincjała Prowincji Północnej Jezuitów o. Dariusza Kowalczyka SJ. Nastąpiło zdjęcie flagi, zagaszenie ognia i odśpiewanie hymnu, pewnie niejedna łezka w oku się zakręciła. Pozostało tylko czekać 12 miesięcy na następna edycję JDM-ów. Ekipa strychowa jednak nie zakończyła swoich wojaży po Polsce północnej. Skorzystaliśmy z zaproszenia i gościnności duszpasterstwa akademickiego i Jezuitów z Gdyni i spędziliśmy jeszcze parę dni nad naszym polskim morzem. Zmęczeni, ale szczęśliwi po prawie dwóch tygodniach nieobecności wróciliśmy do domu. Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do naszego wyjazdu! Uczestnicy X Jezuickie Dni Młodzieży

powrót