Warszawskie wojaże

Dnia 17.10.2009 r. o godz. 2.40 całkiem spora gromadka wyrwanych ze snu dzieciaków zebrana ze wszystkich zespołów z opiekunem ojcem Stanisławem Jurusiem, "Pracusiem" i rodzicami, wyruszyła autokarem na spotkanie z warszawską przygodą. Droga, choć daleka, minęła szybko i już po kilku godzinach znaleźliśmy się w kościele św. Szczepana, gdzie powitał nas proboszcz tamtejszej parafii o. Grzegorz Nogal. Przyjął nas gościnnie, częstując śniadaniem: ciepła kawa, herbata i pyszne drożdżówki ożywiły rozespane dzieciaki i wraz z o. Grzegorzem, który przygrywał nam głośno na gitarze, śpiewaliśmy miłe sercu piosenki.

Następnie udaliśmy się do kościoła i poznaliśmy jego krótką historię. Modląc się i śpiewając mogliśmy podziwiać jeden z piękniejszych obiektów współczesnej architektury w Warszawie. Byliśmy pod wielkim wrażeniem jasności i przestronności tego kościoła i choć chcieliśmy zostać na dłużej, musieliśmy ruszać dalej - ku centrum stolicy. Po niespełna 30 minutach znaleźliśmy się tam, mając tuż za szybą autokaru Pałac Kultury i Nauki. Po zakupieniu biletów wszyscy znaleźliśmy się na balkonie widokowym Pałacu, skąd oglądaliśmy panoramę Warszawy. Widok był fascynujący, choć pogoda kiepska. Po nasyceniu się nim pojechaliśmy do Sanktuarium Narodowego i parafii Św. Andrzeja Boboli - patrona Polski. W podziemiach sanktuarium mieści się muzeum tego świętego. Dano nam możliwość poznania życiorysu Patrona Polski, którego czyny godne są zapamiętania i naśladowania. Potem udaliśmy się do kościoła przed ołtarz główny, u którego stóp w złotym sarkofagu umieszczono relikwie Andrzeja Boboli. Kustosz tamtejszej parafii uzupełniał wiadomości, które przedstawił nam w muzeum. Po modlitwie zjedliśmy obiad u jezuitów: ciepła pizza prosto z pieca dodała sił i ochoty, aby udać się w kolejny zakątek Warszawy. Ojciec Rafał Sztejka, który towarzyszył nam wraz ze swoim uśmiechem i życzliwym sercem, zjednał sobie wszystkie dzieciaki, które nie opuszczały go ani na krok i zadawały masę pytań.

To dzięki niemu wyruszyliśmy do siedziby Polskiego Radia. Wraz z o. Rafałem wysłuchaliśmy słów przewodniczki, która niestrudzenie i z ogromną pasją opowiadała nam o Polskim Radiu, jego powstaniu, działalności i przyszłych planach rozbudowy. Dzięki niej zobaczyliśmy najciekawsze miejsca siedziby: studia transmisyjne i biura przygotowujące informacje. Pokazano nam, jak powstaje audycja radiowa i ile modyfikacji przechodzą informacje zanim zostaną przekazane na antenie. Po Radiu przyszedł czas i na telewizję. Wraz z o. Rafałem poszliśmy spacerkiem w kierunku ul. Woronicza 17. Naszym przewodnikiem był o. Rafał, który obecnie pracuje tam, jako dyrektor programów katolickich (np. "Ziarno" ,"Słowo na niedziele"). Zwiedzanie gmachu rozpoczęliśmy od studia i "montowni" TVP Sport. Niektórym udało się nawet zrobić zdjęcia na fotelu, w którym na co dzień siada Maciej Kurzajewski. Następnie przeszliśmy do studia zapowiedzi, gdzie spotkaliśmy się z prezenterem Grzegorzem Miśtalem, który dzielnie pozował do zdjęć i opowiedział nam kilka tajemnic bycia świetnym i przystojnym prezenterem. Potem odwiedziliśmy studio nagrań programu "Jaka to melodia". Dzieciaki były pod wrażeniem! I tak dobiegł końca nasz pobyt w stolicy. Dziękujemy jezuitom, o. Pracusiowi, o. Grzegorzowi i o. Rafałowi za te niezapomniane chwile. r.w.

powrót