Kazanie sylwestrowe o. Proboszcza Józefa Polaka SJ

Podczas nabożeństwa nieszporów w ostatnim dniu starego roku (31 grudnia) o charakterze dziękczynno-przebłagalnym, o. Proboszcz Józef Polak podsumował 2013 rok w życiu Kościoła powszechnego, Kościoła w Polsce i Parafii. Oto fragment kazania sylwestrowego o. Proboszcza odnoszący się do naszej wspólnoty parafialnej.

(…) Drodzy, jak wiecie również w naszej parafii rok 2013 obfitował w wydarzenia. Mamy się z czego cieszyć, mamy za co dziękować, ale również mamy za co przepraszać. Z czego się cieszymy? Jubileusz 50-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia to wydarzenie, które głęboko zapadło w naszej pamięci. Tygodniowe uroczystości z pewnością przyniosły konkretne, duchowe owoce. Cieszymy się z posługi sakramentalnej. Patrząc w księgi parafialne widzimy, że ochrzciliśmy 73 dzieci. Pobłogosławiliśmy 26 ślubów. Do wieczności odeszły 32 osoby, a sakrament Bierzmowania przyjęło 57 osób. Wydawałoby się, że skoro mamy taką statystykę, jak 73 chrzty i 32 zgony to parafia rośnie. Złudne wrażenie, dlatego że gdy się patrzy na dzieci ochrzczone, to z naszej parafii było mniej niż połowa, 28 dzieci, a 12 dzieci zupełnie z zagranicy. Nasi rodacy, którzy wyjechali gdzieś na Wysypy Brytyjskie, czy do Szwecji, czy nawet jedno ochrzczone dziecko było urodzone w RPA - przywożą dzieci, żeby sakrament Chrztu św. przyjęły tutaj.

Osobiście cieszę się z tego, że to sanktuarium jest miejscem, gdzie ludzie chcą przystępować do sakramentów i chcą, aby ich dzieci sakrament Chrztu św. przyjmowały. Z rzeczy zewnętrznych, to widać, staraniem mojego poprzednika, ojca Andrzeja Barana SJ odmalowany został kościół w środku i odnowiony dziedziniec kościelny, dzięki Waszym ofiarom. To też jest okazja do podziękowania Wam za ofiarność. Mało o tym do tej pory mówiłem, ale to są konkretne liczby. Te zbiórki, które były przeprowadzane, czy na pomoc Kościołowi na Wschodzie, czy na pomoc wigilijną, czy na Caritas, to są konkretne ofiary, za które z serca mówię "Bóg zapłać". Ja wiem, że Ci, którzy dają najwięcej to są Ci, którzy naprawdę grosze liczą i nieraz taki grosz ma taką moc, że wykorzystywany zostaje tam, gdzie naprawdę ludzie tej pomocy potrzebują. Pieniądze z tych zbiórek parafialnych przekazywane są przez Caritas, czyli poprzez organizację, która ma najniższe koszty własne, jeśli chodzi o obsługę prowadzonej działalności charytatywnej. Dalej, wiecie, że 4 września, to taka data, która być może przejdzie do historii parafii, bo po zasłużonym proboszczu, ojcu Andrzeju Baranie przyszedł proboszcz nowy, a na dodatek szybko się okazało, że jest to proboszcz kulawy.

Drodzy, przyznam się, że cenię sobie to doświadczenie gipsu i wózka inwalidzkiego. Widzieliście, że czasem próbowałem na placu nie udawać, że mnie nie ma, tylko demonstrowałem, że jestem. Dlatego, że wcześniej nie zawsze zauważałem ludzi na wózkach, nie zawsze widziałem ludzi o kulach, a teraz nie tylko zauważam, ale wiem, co to znaczy. Inaczej wygląda świat z perspektywy wózka, laski, kuli… Jak wiecie, nie mam się jeszcze czym pochwalić, za to mogę powiedzieć, co mnie cieszy. Cieszy mnie przede wszystkim posługa sakramentalna, cieszy mnie ilość spowiedzi tutaj się odbywających. Musieliśmy, jak poprzednio prosić o pomoc spowiedników na czas przedświąteczny, chętnie to zrobiłem i będę to robił dalej. Oczywiście, że ma to jakiś wymiar fizyczny, księża nieraz są zmęczeni, ale po to jesteśmy. Po to są święcenia kapłańskie, żeby jednać ludzi z Bogiem. Cieszę się, jak się spowiadacie i cieszę się, że nie są to spowiedzi w zdecydowanej większości raz na rok, tylko, że są to spowiedzi częstsze. Korzystajcie ze spowiedzi pierwszopiątkowych, jak najbardziej, po to jesteśmy. Cieszy mnie też fakt uruchomienia w parafii Uniwersytetu Drugiego i Trzeciego Wieku pod skrzydłami Akademii Ignatianum w Krakowie…

Mówiłem też, że mamy za co przepraszać. Tak, mamy za co przepraszać my, jako jezuici, jako wspólnota i Wy wiecie za co. I chcę przeprosić publicznie za to Pana Boga, jak i Was za niechlubne zachowanie w mojej wspólnocie, za to, że wywołało ono zgorszenie, za takie "rozdmuchanie" tego w mediach. Mieliście okazję zobaczyć, że również księżą są zwykłymi ludźmi, że również księżą są ludźmi słabymi, że również księża mogą się na swej drodze pogubić. Tak było w tym przypadku. Jak wiecie, jeden z naszych ojców, ojciec Krzysztof został przeniesiony do Krakowa. Jak wiecie z publicznego komunikatu ojca prowincjała, miał podjąć leczenie i takie leczenie podjął. Obecnie jest kapelanem na jednej z klinik i tę jego posługę chcę powierzyć Panu Bogu. Także naszą wspólnotę, aby więcej do takich sytuacji nie dochodziło. Mimo naszych słabości - Bóg działa! Mimo naszych słabości - Bóg jest Panem dziejów!

Z ufnością chcemy zawierzyć Nowy Rok i wszystko co jest przed nami, teraz, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem… Notował Henryk Szewczyk cownikami uczestniczyli w wieczerzy wigilijnej, łamali się opłatkiem i przy choince śpiewali kolędy. W każdą niedzielę, święta i pierwsze piątki miesiąca jest odprawiana Msza św. dla pensjonariuszy. W domu tym wielu seniorów może spokojnie spędzić jesień życia. Recepta na godne przeżycie starości (encyklopedia starości) Istnieją dwa sposoby starzenia się: piękny i brzydki. Urodziwe jest starzenie się naturalne, godne, mądre, coraz bardziej uduchowione. Starzenie się naturalne jest wdziękiem starości, starzenie się godne polega na niewstydzeniu się zmarszczek ani w ogóle ciała - że więdnie i zanika.

Starzenie się mądre polega na umiarkowaniu, na udostępnieniu pola młodszym, na serdecznym dbaniu o nich najbardziej, a mniej o siebie, na pogodnym uśmiechu starości, na braku goryczy i starczego despotyzmu, a coraz bardziej uduchowione starzenie - na dobrowolnym, a nie przymusowym zbliżaniu się do nicości, na pogodzeniu się ze śmiercią. Te cztery cechy składają się na wtórną urodę, na drugie piękno życia dostępne starości…

Maria Kojs

 

powrót