POCZTÓWKA Z ZAMBII

o. Andrzej LEŚNIARA SI

27 11 luty, 2013 r., Chikuni Zambia, mimo że ma kilka rzek i hydroelektrowni, ma duży deficyt energii. Największym odbiorcą energii są kopalnie zużywające 50% wyprodukowanej energii, chociaż płacą 28% mniej od rzeczywistego kosztu produkcji. Po modernizacji turbin w elektrowniach przez Chińczyków wiele turbin się psuje i deficyt szacuje się już teraz na ponad 300 MW. Obiecywana elektryfikacja wiosek idzie jakoś kiepsko. Przy budowaniu tamy przesiedlono wielu ludzi ze szczepu Tonga. Obiecano im rekompensaty, dostęp do elektryczności, ale poprzestano na obiecywankach. Zmienił się teraz tryb życia wielu z tych przesiedlonych i adaptacja do nowych warunków jest mozolna. Chikuni jest na końcu linii energetycznej prowadzonej z pobliskiego miasta Monze - często słupy się przewracają albo są podgryzane przez termity. Rezultatem jest częsty brak energii i ogromne wahania napięcia od 160 Voltów do 270 Voltów.

Radio stale potrzebuje napięcia i dlatego od dawna myśleliśmy o jakimś alternatywnym sposobie zasilania. Pierwszym był generator na ropę. Niestety, ceny ropy wzrastają i generator stał się bardzo kosztowny. W Zambii mamy dużo słońca, więc logiczne było zainteresowanie się tym źródłem energii. Udało nam się najpierw znaleźć donatora i zamontować backup system (UPS) z bateriami, które mogą utrzymać stację radiową na około 10-12 godzin. Po inspekcji systemu i wizytacji naszych radiowych szkół sponsorzy postanowili zapłacić za baterie słoneczne. No i teraz instalujemy baterie słoneczne, które będą zasilały stację radiową i ładowały baterie na poranki i wieczory bez słońca. Jak zwykle dobroczyńcy z Nowego Sącza przyszli z pomocą w zakupach i przesyłaniu sprzętu, którego nie można dostać tutaj w Zambii. Jako że instalacja słoneczna jest bardzo specyficzna, wymaga też nietypowych przełączników, mierników, połączeń.

Tutaj ogromną pomoc okazali moi dawni koledzy szkolni z "Elektryka". Nawet ludzie, którzy mnie zupełnie nie znają (sklep elektryczny "na Słoneczku"), gdy dowiedzieli się, że to na misje w Zambii, nie wzięli pieniędzy za różne elementy elektroniczne.

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc w przeprowadzeniu nowej inwestycji. Dziękuję redakcji Bethanii za patronat, pozdrawiam wszystkich Przyjaciół i Sponsorów.

Wasz w Panu Andrzej Leśniara SI

powrót