Ulica Jana Pawła II

Od ulicy Wyspiańskiego odchodziła na południowy wschód ulica Bielowicka o nawierzchni gruntowej, którą można było dostać się do cegielni w Bielowicach. Ulica Bielowicka funkcjonowała w swojej pierwotnej formie do II połowy lat 70. XX w. Wtedy wytyczono równoległą do niej ulicę i nadano jej nazwę "Nowobielowicka". Środkowy odcinek starej ulicy Bielowickiej od ulicy Zawiszy Czarnego na południe, został zlikwidowany a teren przejęła m.in. rozbudowująca się wtedy firma NOWOMAG, pozostałą część ogródki działkowe. Ulica Nowobielowicka została przemianowana na Jana Pawła II w pocz. lat 90. - jeszcze przed rokiem 1992. Ulica bierze swój początek jako kontynuacja łącznika, przechodzącego przez tory do Chabówki i pod wiaduktem linii do Muszyny, po odbiciu ulicy Zielonej w prawo. Prowadzi długim, prostym odcinkiem, by po 850 m zakręcić ostro w prawo, dochodząc po kolejnych 230 m do ulicy Grottgera. Równocześnie, od tego skrzyżowania, ulica prowadzi dalej prosto, by po 170 m zakrętami w lewo i prawo włączyć się do ulicy Bielowickiej. Przy odbiciu zakrętem w lewo, prosto prowadzi kolejny odcinek - po 100 m można nim dojechać do betoniarni "Mężyk". Ulica ma charakter przemysłowy, za wyjątkiem pierwszego, krótkiego odcinka do ulicy Zawiszy Czarnego, gdzie po obu stronach znajduje się kilkanaście domków jednorodzinnych i bloki mieszkalne. W numeracji budynków występuje wiele niekonsekwencji - kiedy np. pod numerem 28 mieści się duży obszar przy końcu ulicy, a wcześniej występują numery wyższe 30-42!

Obecnie pierwszy odcinek Jana Pawła II rozpoczyna się od skrzyżowania, z którego najpierw w lewo odchodzi Wyspiańskiego, a po 20 m, łagodnym łukiem w prawo odchodzi ulica Zielona. Po lewej stronie w latach 60. wybudowano magazyny hurtowni Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Tekstylno- Odzieżowego (późniejsze Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Handlu Wewnętrznego, Zakład Obrotu Magazynowego a po zmianie nazwy Centrala Odzieżowa WPHW). Przez jakiś czas przypisano im adres Jana Pawła II 1: mieściła się tu w latach 90. firma "Energobet" i hurtownia opakowań "Kartopak". Po wielu przejściach i przebudowach, obecnie budynki noszą adres Bielowicka 2. Po 90 m mijamy skrzyżowanie z ulicą Tartaczną - o nawierzchni gruntowej. Następnie po lewej stronie domy mieszkalne, mające w większości przypadków wejścia zarówno od ulicy Jana Pawła II jak i od Bielowickiej. Pod numerem 5 firma "Mechanika" i kolejno domki o numerach do 19. Następnie plac firmy transportowej NOX-POL (nr 23) (na dawnych terenach bazy samochodowej NOWOMAG-u), wjazd do firmy "Eko-Skorpion" zajmującej się utylizacją odpadów (nr 25) i sama Fabryka Urządzeń Górniczych NOWOMAG (nr 27), która zajmuje obecnie okrojony teren od strony ulicy Jana Pawła II. W oparciu o Nowosądeckie Zakłady Przemysłu Terenowego (1951), w latach gierkowskiego rozmachu utworzono w 1976 r. Nowosądecką Fabrykę Urządzeń Górniczych (NFUG) "NOWOMAG", rozbudowując fabrykę i włączając ją do zjednoczenia producentów urządzeń górniczych "PROMAG". Zakład z przywożonych ze Śląska materiałów produkował przenośniki zgrzebłowe podścianowe do robót przygotowawczych, przenośniki zgrzebłowe ratownicze, drzwi szybowe do wind górniczych, krążki linowe, pompy podsadzkowe a także kadłuby silników elektrycznych dużych mocy, po czym całość produkcji wywożono do śląskich kopalń.

W okresie szczytowego rozwoju, zatrudniał ok. 1100 osób, posiadał stolarnię w Kamionce Wielkiej i drukarnię przy Rejtana. W końcu lat 70. zakład miał być znacznie rozbudowany, przewidziano szereg dużych hal produkcyjnych. Powstały 2, w których obecnie ma siedzibę zakład. Dla ułatwienia transportu do fabryki miała prowadzić bocznica kolejowa… W 1992 r. została przekształcona w spółkę akcyjną. W latach 90. uruchomiono tu produkcję ciężkich przenośników ścianowych i zaprojektowanych przez zespół pod kierunkiem dr Zdzisława Ząbera elektrowni wiatrowych - najpierw EW-100 (prototyp w Rytrze o mocy 100 kW; zastąpiony przez EW-160), później EW-160 o mocy 160 kW. W sumie wyprodukowano 10 tego typu urządzeń - można oglądać je w Rytrze (1992; 1997), Wrockach k. Torunia (1995), k. klasztoru kamedułów w Zawoi (1995), Kwilczu (wielkopolskie; 1996), Słupie k. Legnicy (1997), Wróbliku Szlacheckim - 2 szt. (2000), Sowińcu (poznańskie; 2001), Zwarcienku (k. Swarzewa) i Zwartowie (k. Łeby). Zakład produkował także kątowe przekładnie zębate planetarne do przenośników ścianowych i przekładnie zębate do elektrowni wiatrowych; wdrożono także produkcję łopat do elektrowni wiatrowych z kompozytów - najlżejszych w świecie. Po przejściu przez program prywatyzacji, akcje zakładu wprowadzonego do 11 Narodowego Funduszu Inwestycyjnego, znalazły się w "regulowanym pozagiełdowym wtórnym obrocie publicznym na Centralnej Tabeli Ofert" skąd w 2000 r. wykupiło je Przedsiębiorstwo Budowy Szybów a później firma FAMUR z Katowic. Na na dalszym odcinku, zajętym dawniej przez ogródki działkowe, po 2000 r. postawiła hale produkcyjne firma Bertsch Holzbau, budująca domy drewniane (nr 29).

Nieco dalej ma swoją bazę firma transportowa TISBUD, dysponująca maszynami budowlanymi, żurawiami, przyczepami niskopodłogowymi do transportu maszyn i prowadząca także kasację pojazdów (nr 35). Ostatnia, przy odcinku zlikwidowanej części starej ulicy Bielowickiej znajduje się stacja paliw firmy Anta (nr 37). Stąd ulica po dwóch zakrętach przechodzi w ciąg starej ulicy Bielowickiej. Z lewej strony znajduje się firma EBA (Bielowicka 25) zajmująca się produkcją elementów z tworzyw sztucznych na bazie żywicy poliestrowej do samochodów i taboru szynowego. Za nią budynki i magazyny firmy ITS (adres: Jana Pawła II 7, chociaż firma znajduje się przy Bielowickiej) zajmującej się handlem akcesoriami meblowymi i wszelkiego typu płytami meblowymi. Z prawej ("parzystej") strony, przyległy do ulicy Zielonej, teren Centrum Materiałów Budowlanych CMB Tarnów (nr 2). Tuż za nim, w prawo odchodzi ulica Tartaczna. Za nią domy jednorodzinne, budynek nr 12 przedsiębiorstwa poligraficznego i hurtowni papierniczej ICS Hurt a dalej bloki "akademików" czyli "Osiedle Campus" (nr 16) - obecnie oferujące mieszkania do zakupu. Za skrzyżowaniem z ulicą Zawiszy Czarnego, hurtownia materiałów elektrycznych MULTIMAT (nr 18), drobne firmy (nr 20), firma utylizująca odpady, myjnia samochodowa (nr 24), budynek d. firmy PRODOKS (nr 26), budynki firmy WEKTOR, produkującej znaki drogowe (nr 30), Chemobudowy (nr 32 - kilka firm), firmy oferującej wózki widłowe (nr 34), magazyny jasielskiego Gamartu - producenta systemów rur i rynien z tworzyw sztucznych (nr 36).

Tu ulica rozwidla się - w prawo, za placem należącym do Gamartu - kiedyś była tu baza "Elektromontażu" Rzeszów - baraki firmy "Eko-Went" (nr 42), dalej po prawej place firm z wjazdami od strony Grottgera. Po lewej stronie, za zakrętem mamy plac postojowy przed budynkami hurtowni "Asort" (nr 38), budynek dawnego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych (później Spółdzielczego Przedsiębiorstwa Budowlanego), zajmowany przez "Grimbud" i "Termowit". Przylega do niego budynek socjalny (nr 40). Tu znajduje się także pętla autobusu linii nr 17. Za placem, po skręcie w lewo, wjeżdżamy w ciąg ulicy Grottgera (wspominałem o tym w ostatnim artykule) i przedostajemy się do firm z adresami przynależnymi do ulicy Jana Pawła II 28: "Gór-Hut" - hurtownia stali, magazyn ceramiki łazienkowej "BoMar 2", betoniarni "Glo-Bet" a także ocynkowni firmy "Wiśniowski" (nr 38), firmy "Ekopol" (nr 50) i skupu złomu "Eko" (nr 52). Jeżeli pojedziemy prosto, w kierunku ulicy Bielowickiej, drogą z płyt, wzdłuż ogrodzenia hurtowni "Asort" dotrzemy do betoniarni "Mężyk". Ze swojej strony uważam, że wybór tak znamienitego Patrona, Największego z Rodu Słowian na patrona takiej ulicy, która nawet nie posiada chodnika i w większości prowadzi do magazynów i firm przemysłowych, kończąc swój bieg w chaszczach, był pomyłką rajców miasta Nowego Sącza i nie przystoi takie uhonorowanie tak znakomitego, świętego patrona naszej Ojczyzny!

Po odejściu Ojca Świętego Jana Pawła II do wieczności, zaproponowałem miastu zmianę nazwy Aleje Wolności (tej z 1945 r.) na Aleje Jana Pawła II, jako centralnej ulicy miasta, ale bez echa… Patrona ulicy bł. Jana Pawła II - Papieża Polaka, Największego z rodu Słowian, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Próba opisania dzieła Jego życia i posługi duszpasterskiej przekroczyłaby wielokrotnie objętość naszej gazety parafialnej. Mogę zalecić Czytelnikom jako lekturę domową zajrzenie do którejś z Jego książek albo wsłuchanie się w słowa kazań, które pozostawił nam jako narodowe dziedzictwo.

powrót