Na początku był Sącz…

Nazwa "Sącz" pochodzi od prasłowiańskiego imienia "Sądek" lub "Sandek" i pierwotnie brzmiała "Sandecz". Już sama nazwa świadczy o jej starożytnym pochodzeniu. Za Piastów Sącz był siedzibą kasztelanów rezydujących w murowanym zamczysku na Miejskiej Górze wybudowanym prawdopodobnie przez Bolesława Chrobrego. Pierwotna wzmianka o osadzie pochodzi z 1268r, a miastem po raz pierwszy nazwała go w 1273r. Kinga, żona księcia krakowsko-sandomierskiego Bolesława Wstydliwego. Miasto Sącz wraz z Ziemią Sądecką (trójkąt Biecz - Limanowa - Podolinice) nadał Kindze książę w zamian za posag, który przeznaczył na odbudowę zniszczonego kraju po najazdach tatarskich. Po jego śmierci Kinga ufundowała w Sączu klasztor klarysek, któremu jako uposażenie zapisała 28 wsi. Nadała też miastu samorząd, które już wówczas bogaciło się na handlu zbożem spławianym Popradem i Dunajcem.

"My Wacław, z Bożej łaski król czeski, książę krakowski i sandomierski…"

Skąd Wacław II z dynastii Przemyślidów u nas zwany Czeskim zasiadł na tronie krakowskim? Otóż poprzednik Wacława, książę wielkopolski Przemysł II nie znalazł poparcia wśród małopolskich wielmożów. Ciotka Wacława, a wdowa po księciu Leszku Czarnym Gryfina, na mocy testamentu zapisała mu dzielnicę krakowską. Wacław zasiadłszy na tronie krakowskim chciał Kindze (wówczas ksieni starosądeckiego klasztoru) odebrać Ziemię Sądecką. Podanie głosi, że kłócił się z nią, a kiedy otrzymał odmowną odpowiedź zagroził, że miasto przeniesie w inne miejsce, a Sącz zarośnie pokrzywami. Groźba spełniła się, Sącz podupadł, przestał być kasztelanią i stał się mieściną słynną jedynie z kultu św. King, która zmarła w lipcu 1292 r. i pochowana została w starosądeckim klasztorze (kanonizowana przez Jana Pawła II 16 czerwca 1999 r.) 8 listopada Anno Domini 1292 Wacław II Czeski "na złość" Kindze przeniósł miasto na inne miejsce. Potwierdził to przywilej lokacyjny wydany w Krakowie dla miasta Nova Civitas Sandecz osadzający go na prawie magdeburskim. Miasto założono na terenie wsi Kamienica, należącej do biskupa krakowskiego, wykupionej przez króla. Miejsce lokacji było dogodne, gdyż krzyżowały się tu szlaki handlowe z Gdańska i Krakowa na Węgry i do Czech. Wacław II ze Starego Sącza przeniósł administrację, dał miastu prawo bicia monety, sprowadził franciszkanów i ufundował dla nich klasztor oraz kościół pw. Narodzenia Najśw. Maryi Panny (1297). Jeszcze do XIVw. używano nazwy Kamienica, a za panowania króla Władysława Łokietka dodano przymiotnik Nova Sandecz, dla odróżnienia od Antiqua Sandecz.

Kim był ojciec naszego miasta?

Nie doczekał się pomnika w naszym mieście, żadna z ulic nie jest nazwana jego imieniem. Urodził się w Czechach w 1271 r., pochodził z królewskiej dynastii Przemyślidów. W wieku 7 lat został osierocony przez ojca. Ponieważ nie mógł samodzielnie sprawować władzy, wyznaczono mu regenta, który o podopiecznego wcale nie dbał, o czym może świadczyć fakt, że ten nie nauczył się pisać i czytać. Wacław II nie był osobowością zbyt lotną, na geografii też znał się słabo, a miejsce lokacji Nowego Sącza wskazał mu rozeznany w małopolskich realiach biskup krakowski. W zamian za Kamienicę otrzymał on znacznie bogatszy Biecz. Miejsca lokacji król nigdy nie widział, jednak uznał, że wzniesienie w widłach trzech rzek: Popradu, Dunajca i Kamienicy może być właściwe. W założonym przez siebie mieście też nigdy nie był, ale podpisał się pod aktem lokacyjnym. Jest więc ojcem miasta, a ojca należy szanować. Zmarł w Pradze 21 czerwca 1305 r. Przyczyną śmierci jak sądzono mogło być niecnotliwe życie lub trucizna. Zmarły król (koronowany na króla Polski w 1300r.) miał zaledwie 34 lata, został pochowany w Zbrasławiu koło Pragi. Rok później został zamordowany jego syn Wacław III (nie zdążył koronować się na króla Polski) i na nim wygasła linia Przemyślidów od Xw. panująca w Czechach.

Królewskie miasto Nowy Sącz

Nowy Sącz był zawsze miastem królewskim, w odróżnieniu od Starego Sącza, który był własnością klarysek. W tym mieście każdy z panujących królów zostawił cząstkę swojej duszy. I tak Władysław Łokietek chwalił Sądeczan, gdy przyszło mu zmierzyć się z buntem niemieckiego mieszczaństwa w Krakowie: Wasza nazwa - wierni Sądeczanie. Kazimierz Wielki otoczył miasto murami, a na miejscu dworzyszcza z czasów lokacji wzniósł murowany z kamienia zamek. Często przejeżdżał przez Nowy Sącz, aby w klasztorze klarysek odwiedzić swoją matkę za życia, a potem pielgrzymował do jej grobu. Przez nasze miasto wraz z orszakiem z Węgier do Krakowa zmierzała Jadwiga, aby zasiąść na polskim tronie. Jej przejazd przedstawia jeden z obrazów w Sali Ratuszowej. Szczególnie Nowy Sącz upodobali sobie Jagiellonowie. Władysław Jagiełło sprowadził do miasta norbertanów, ufundował dla nich klasztor i powierzył opiekę nad istniejącym już kościołem. To spotkał się z księciem Witoldem, aby przygotować plan wojny z krzyżakami. Często Nowy Sącz bywał świadkiem spotkań możnych tego świata.

Na zamku sądeckim przebywali synowie Kazimierza Jagiellończyka, aby pod pilnym okiem Jana Długosza uczyć się łaciny i greki oraz ćwiczyć w rycerskim fachu. Nawet królowie z rodu Wazów pozostawili w naszym mieście ślady swojego panowania. Skromna uliczka Zygmunta III Wazy zapewne przypomina, że w przyrynkowej kamienicy urodził się Michał Sędziwuj nadworny alchemik króla. W czasie potopu szwedzkiego Jan Kazimierz wraz z dostojnikami schronił się na zamku sądeckim. Dokument historyczne podają, że mieszczanie i chłopi "przepędzili Szweda", a ci którzy zginęli zostali pochowani w miejscu, gdzie stoi "kaplica szwedzka". Nowy Sącz był pierwszym miastem w Polsce, które zrzuciło jarzmo szwedzkie, a było to 13 grudnia 1655r. Z tego okresu pochodzi też piękna legenda o Basi Sądeczance "co nie chciała Szweda". Król Jan III Sobieski wraz z królową Marysieńką witany był w Nowym Sączu, kiedy wracał spod Wiednia.

Niestety dla naszego miasta okres świetności powoli chylił się ku upadkowi, podobnie jak losy Rzeczypospolitej. Dopełnił go przemarsz konfederatów barskich, kiedy z powody nieostrożności pożar zniszczył główną część zamku. Rok 1772 zamyka pewien rozdział w historii naszego miasta, kiedy to wchłonęła go monarchia habsburska.

Maria Kojs

powrót