"Czy przyjmują Państwo księdza?"

Jak co roku, na kolędę wraz z kapłanem wyruszają ministranci, którzy są pomocnikami podczas odwiedzin duszpasterskich. Kolęda dla ministranta jest wynagrodzeniem trudu całorocznej pracy mierzonego liczbą zebranych punktów. Praca ministranta na kolędzie nie jest łatwa. Do zmagań ze srogą zimą (gdy np. odwiedza się domki jednorodzinne) dochodzą także czasem nieprzyjemne sytuacje związane z nieżyczliwymi ludźmi, atakującymi psami itd.

Po modlitwie z rodziną ministranci wychodzą z mieszkania, aby w kolejnym domostwie tradycyjne pytanie: "czy przyjmują państwo księdza?" Czasami trzeba też się trochę wynudzić w oczekiwaniu na kapłana, podczas gdy ten ucina sobie dłuższe pogawędki ze swoimi parafianami. Na koniec chcę zwrócić uwagę Czytelników na jedną rzecz. Otóż pojawiają się czasem u naszych drzwi "pseudo-ministranci". Łatwo sprawdzić ich autentyczność.

Wystarczy poprosić ich o pokazanie komży (ci nieprawdziwi zwykle komży nie mają) oraz zapytać z jakim księdzem chodzą po kolędzie (ci nieprawdziwi nie są w stanie podać tej informacji). Jeżeli odpowiedzi są satysfakcjonujące znaczy to, że ministrant został wysłany przez najlepszy oddział specjalny w Nowym Sączu czyli LSO (Liturgiczna Służba Ołtarza) z Kościółka Kolejowego.

 

Andrzej Rumin

powrót