Prostota, radość, gościnność
32. Europejskie Spotkanie Młodych

W dniach 29.12.2009-2.01.2010 odbyło się w Poznaniu 32. Europejskie Spotkanie Młodych organizowane corocznie przez wspólnotę Taize. Z Duszpasterstwa Akademickiego "Strych" udało się kilkanaście osób, większość z nich po raz pierwszy. Oto kilka słów świadectwa o tym przeżyciu.

Widok ponad 30 tysięcy młodych ludzi modlących się wspólnie zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie liczyła się bariera językowa, ani różnice kulturowe, gdyż wszystkich jednoczył jeden Duch, napełniający serca zgromadzonych. Szczególne znaczenie miała dla mnie posługa przy liturgii, do której ochoczo włączyła się nasza strychowa grupa. Pełniliśmy służbę przy krzyżu adorowanym podczas każdego nabożeństwa przez tysiące młodych ludzi ze wszystkich krajów europejskich. Dorota

Wszystko zorganizowane było w taki sposób, aby całe spotkanie przebiegało w spokoju i prostocie. Dużym zaskoczeniem była również możliwość włączenia się w pomoc w organizacji już po przyjeździe na miejsce, z której to możliwości nasza grupa osób z D.A. Strych skorzystała. Dzięki temu mogliśmy dać coś z siebie innym i zobaczyć ile osób i wysiłku potrzeba, aby zorganizować takie spotkanie. Niesamowite było to, że tak ogromna liczba młodych ludzi, pochodzących z różnych krajów, gromadziła się podczas południowych i wieczornych spotkań modlitewnych w ciszy i rozmodleniu, aby wielbić Pana. Prostota kanonów z Taize, odczytywane fragmenty Pisma Św. oraz listu brata Aloisa z Chin skłaniały do refleksji i zadumy. Jako grupa odpowiedzialna za porządek podczas adoracji Krzyża, mieliśmy okazję obserwować z jaką powagą i czcią większość uczestników spotkania podchodziło do Krzyża, aby przez symboliczne dotknięcie czołem oddać Panu wszystkie swoje sprawy. Były to bardzo wzruszające sceny, które na pewno na długo zapadną nam w pamięci. Agata

Zachwyciła mnie prostota wspólnoty Taize, prostota modlitwy, spotkania ze Słowem Bożym, doświadczenie ciszy, a także typowe śpiewy, kanony. Był taki moment każdego dnia w czasie modlitwy wieczornej, kiedy każdy mógł podejść do krzyża i oprzeć na nim swoje czoło. Uświadomiło mi to jak bardzo często w swym życiu polegam tylko na sobie, jak mało powierzam się Jemu i Jego miłości. W tym roku rozważaliśmy list brat Aloisa z podróży do Chin. Jest w nim mowa o pragnieniach, o tym, by wybierać i realizować te, które z głębi serca pochodzą, zgodzić się na to, żeby nie wszystko mieć, a to prowadzi do prostoty, do otwartości na Boga i człowieka. Owocem tego będzie pokój i sprawiedliwość. Wracam szczęśliwy i zadowolony i zadziwiony napotkanym dobrem, poczuciem dobrze spędzonego czasu, z pogłębioną wiarą w Boga i wiarą w dobroć człowieka. Chwała Panu! Jurek

 

powrót