Nasi Starsi Bracia - byli wśród nas

Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata - to ci, którzy ocalili choćby jednego człowieka. W Polsce żyje jeszcze około 600 osób odznaczonych tym medalem.

Historia polskich Żydów sięga średniowiecza. Ściągali tu z różnych części Europy uchodząc przed prześladowaniami. Do Sądecczyzny i Nowego Sącza zaczęli napływać w początkach XVIIw. osiedlając się poza obrębem murów miejskich nieopodal zamku królewskiego. W 1667r. król Michał Korybut Wiśniowiecki wydał przywilej zezwalający na ich wejście w obręb murów. Odrębny przywilej wydał starosta Jerzy Paweł Lubomirski zezwalający na wystawienie synagogi. Budynek stanął ostatecznie w 1745r. i swoją wysokością nie mógł przewyższać najniższego kościoła w mieście. Wkrótce Żydzie zasiedlili Rynek i przyległe ulice. Mieli już swoją szkołę, synagogę i kahał (gminę). Przeważnie zajmowali się handlem, rzemiosłem, prowadzili karczmy, byli arendarzami młynów, wykonywali także wolne zawody. Wyróżniali się aktywnym życiem społecznym, kulturalnym i religijnym. W mieście istniało Żydowskie Towarzystwo Teatralne, organizowano odczyty dotyczące sztuki, medycyny oraz odbudowie państwa w Palestynie.

Młodzież żydowska dużą wagę przywiązywała do nauki. Życie religijne było również bardzo intensywnie rozwinięte. Przy ul. Lwowskiej wybudowano drugą synagogę, istniały także rytualne łaźnie - mykwy. Pilnie przestrzegano praktyk religijnych związanych z pochówkiem oraz dotyczących osiągnięcia dojrzałości przez chłopców w trzynastym roku życia. Wielkim szacunkiem i czcią otaczano rabinów i cadyków. Kilkusetletnia historia sądeckich Żydów zakończyła się w 1939r. W nocy z 5/6 września Niemcy wkroczyli do Nowego Sącza. Zarządzenie z dnia 18 listopada nakazywało Żydom powyżej 12-go roku życia noszenie opaski z Gwiazdą Dawida. Fizyczna likwidacja rozpoczęła się wiosną 1940r. od rozstrzelania na cmentarzu żydowskim przedstawicieli żydowskiej inteligencji i kupiectwa. Do obozu zagłady w Auschwitz wywieziono wówczas dziesięciu rabinów. 12 lipca 1940r. okupant wydał zarządzenie o utworzeniu dwóch gett; jedno powstało między cmentarzem żydowskim i Rynkiem, drugie na tzw. "Piekle". Getta otoczono 3-metrowym murem a ucieczka groziła śmiercią. Rozkaz likwidacji gett nadszedł 21 sierpnia 1942r. Tego dnia o godz. 5 rano wszyscy Żydzi musieli zebrać się między mostem na Dunajcu, a mostem kolejowym i ustawić według ulic i numerów domów. Każdy mógł zabrać ze sobą 15 kg bagażu. Znany w Nowym Sączu kat niemiecki Henrich Hamann wybrał z tłumu tysiąc młodych Żydów nadających się do pracy, a pozostałych wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu. Z 18 tysięcy mieszkańców gett, wojnę przeżyło nie więcej niż tysiąc osób. Po likwidacji gett Niemcy zniszczyli wszystkie ślady po jego mieszkańcach. Spalono synagogę, zniszczono cmentarz żydowski oraz archiwa i biblioteki.

Jak podczas tych tragicznych wydarzeń zachowali się Polacy

W 1942 r. Stefan Mazur, pracownik zegarmistrzowskiej pracowni Henryka Dobrzańskiego wyprowadził z getta i ukrył w wieży Ratusza pod zegarem młodą Żydówkę. Leżącą przez dwa miesiące nieruchomo pod będącym w ruchu tykającym i dzwoniącym mechanizmem zegara, bliską nerwowego załamania w męskim przebraniu wyprowadził z ukrycia jej opiekun. Ocalała. Pomagały Żydom klasztory oo. Jezuitów i ss. Niepokalanek. U sióstr ukrywała się znana sądecka lekarka dr Helena Stuchłowa i przeżyła wojnę. Ksiądz jezuita Stanisław Karuga wchodził potajemnie do getta, aby udzielić sakramentów katolikom żydowskiego pochodzenia, oraz niektórych z nich ukrywał w lasach koło Uchrynia. Pomagał mu gajowy oraz alumn jezuickiego seminarium Czesław Białek. Adwokat Stanisław Długopolski oraz Jadwiga Wolska ps. "Jawa" przemycali do gett żywność, lekarstwa, węgiel. J. Wolska pośmiertnie została odznaczona medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Pomocy lekarskiej oraz noclegów udzielał dr Adam Kozaczka. Znany w Sączu fotograf Bolesław Furmanek wykonywał zdjęcia do fałszywych kenkart. Również mieszkańcy podsądeckich wsi udzielali pomocy i ukrywali całe rodziny żydowskie. Wiele z nich ocalało. Wojnę przeżyło około tysiąc sądeckich Żydów. Po wydarzeniach z marca 1968r. wielu Żydów wyemigrowało z Polski i z Nowego Sącza. Po naszych Starszych Braciach w wierze nie pozostało wiele. Synagoga na Placu Zamkowym,a z niej widok na cmentarz żydowski - kirkut ciągle czynny. Ostatni pochówek w obrzą dku żydowskim miał miejsce w 1996 r. Pieczę nad cmentarzem sprawuje Gmina Żydowska w Krakowie. Przy ul. Jagiellońskiej 12 znajduje się niewielka synagoga zbudowana w 1984r. przez nowosądeczanina pochodzenia żydowskiego pana Jakuba Műllera. Pan Jakub na stałe przebywa w Szwecji, jednak w okresie letnim odwiedza swoje rodzinne miasto. Wraz z zagładą Żydów miasto utraciło swój niepowtarzalny urok. Oni kilkaset lat tu żyli, tworzyli kulturę miasta. Żydzi rytualnie odziani zdążający do synagogi ... Ten widok przeszedł do historii.

Maria Kojs

powrót