KOŚCIÓŁ W ZBYSZYCACH

Zbyszyce to jedna z najstarszych wsi na Sądecczyźnie. Istniała już we wczesnym średniowieczu. Legenda mówi, że odwiedził ją św. Wojciech w czasie swojej podróży do Polski. Para.a zbyszycka powstała przed 1242 rokiem. W tym czasie zbudowano tam pierwszy drewniany kościół. Na jego miejscu w 1408 r. Wierzbięta Kępiński rozpoczął budowę nowego, istniejącego dziś, kościoła p. w. św. Bartłomieja. Jego budowę ukończył Bartłomiej Kępiński. Kościół został konsekrowany w 1447 r. przez biskupa krakowskiego kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Kościół zbyszycki posiada typowy dla gotyku układ, z węższym, zamkniętym wielobocznie prezbiterium nakrytym sklepieniem krzyżowo – żebrowym oraz z szerszą nawą nakrytą drewnianym stropem. Nawę od prezbiterium oddziela ostrołukowa tęcza. W jego wnętrzu jest „wyjątkowo bogate – jak na wiejski kościół – wyposażenie kamieniarskie: obok portali trójlistnych ściętych, nad którymi widnieją kartusze z herbem fundatora – Niesobia – na zwornikach i wspornikach sklepienia występują rzeźbione herby, ponadto pies i głowa ludzka. Zastanawia tak bogaty wystrój w bądź co bądź skromnym kościółku fundacji rycerskiej. Biorąc pod uwagę czas budowy, wydaje się prawdopodobne, że pracowali tu kamieniarze czynni podówczas w pobliskim Nowym Sączu, gdzie jak wiadomo Zbigniew Oleśnicki erygował w 1446 r. kolegiatę.

W r. 1447 konsekrował on kościół zbyszycki: herb kardynała – Dębno, widnieje w zestawie rzeźbionych herbów. Warto jeszcze dodać, że kościółek położony na wzgórzu był niegdyś inkastelowany, o czym świadczą strzelnice w ścianie zachodniej”. [T. Chrzanowski i M. Kornecki: „Sztuka Ziemie Krakowskiej”]. Inkastelowany, tzn. przystosowany do ewentualnej obrony, podobnie jak znany gotycki kościół w Gnojniku, lub znacznie późniejszy, barokowy w Muszynie. Polichromie ścienne, w dużej mierze zachowane, mimo niedawnego pożaru, pochodzą z różnych okresów. Są fragmenty gotyckie, późnorenesansowe oraz neogotyckie. Późnorenesansowa polichromia z początku XVII w. z elementami .guralnymi oraz z splotami roślinnymi wypełnia całą przestrzeń prezbiterium, a neogotycka nawę. Do niedawna istniała drewniana wieża dobudowana w XVIII w. do zachodniej ściany kościoła.

Niestety wieża ta spłonęła 11 marca 2003 r. Spłonął również wtedy dach na kościele oraz drewniany strop w nawie. Udało się jednak uratować prawie całe wyposażenie wnętrza. Wyposażenie to pochodzi głównie z okresu późnego baroku i rokoka. Starsze zostało w większości zniszczone w czasach, gdy kościół był w rękach ariańskich. Z okresu gotyku zachowała się płyta nagrobna Mikołaja Kępińskiego (zm. 1490 r.), podstawa chrzcielnicy oraz zapiecki stall kalatorskich z dekoracją maswerkową oraz stylizowaną roślinną z początku XVI w. Późnobarokowy ołtarz główny z pocz. XVIII w. oraz dwa boczne, rokokowe z końca XVIII w. ozdobione herbami Szreniawa pochodzą z fundacji Lubomirskich. W centrum głównego ołtarza umieszczony jest obraz MB Łaskawej trzymającej w rękach złamane strzały, czczony przez wiernych jako łaskami słynący. Jest to kopia cudownego obrazu z kościoła pijarów w Warszawie.

Obraz patrona kościoła – św. Bartłomieja jest w górnej części ołtarza. W jednym z bocznych ołtarzy znajduje się obraz MB Śnieżnej, będący swobodną kopią słynnego rzymskiego wizerunku. Zbyszyce były niegdyś dużą wsią o charakterze miasteczka z rynkiem po środku. Z chwilą powstania zapory w Rożnowie prawie cała wieś została zalana. Pozostała tylko niewielka jej część położona na wzgórzu, z kościołem i dworem z przełomu XVIII i XIX w. zbudowanym na miejscu dawnego kasztelu obronnego. W tym dworze urodził się i większą część życia spędził XIX – wieczny historyk, długoletni prezes Akademii Umiejętności, Józef Szujski – czołowy członek ówczesnego obozu zachowawczego. Niegdyś droga łącząca Nowy Sącz z Wojniczem przechodziła przez Zbyszyce. Dziś nie ma dla niej miejsca. Droga trawersuje zbocze Dąbrowskiej Góry, omijając wieś, którą pozostawia na uboczu. Z powodu trudności z dojazdem rzadko docierają tam wycieczki, mimo pięknego położenia wsi i cennych zabytków. Kościół został po pożarze w ciągu jednego roku odbudowany, z wyjątkiem drewnianej wieży.

Tekst i fotografie Edward Storch

 

powrót