Teatr w Magisie

Miesiąc temu w Duszpasterswie Młodzieżowym Magis powstało kółko teatralne prowadzone przez Ojca Fabiana Błaszkiewicza. Wszyscy chętni i zainteresowani tą dziedziną sztuki spotykają się raz w tygodniu poznając tajniki gry aktorskiej. Zajęcia rozpoczynają się od krótkiej rozgrzewki. Następny etap to różnego rodzaju ćwiczenia teatralne podczas których każdy może wykazać się swoją pomysłowością, wyobraźnią i twórczym myśleniem. „Moim zadaniem było na przykład zagranie postaci mającej rozdwojenie jaźni… Innym razem byłam samurajem czy rosnącym ziarnkiem grochu…”

Każde ze spotkań wprowadza coś nowego, przez co pogłębiamy swoja wiedzę na temat teatru. Dzięki nim możemy poznać jak trudna, a jednocześnie fascynująca jest gra aktorska. Myślę, że jest to bardzo dobry sposób na spędzanie wolnego czasu oraz rozwijanie swoich zainteresowań.

A co na to prowadzący?

Justyna Kiełcz: Skąd wziął się pomysł na stworzenie grupy teatralnej?

O. Fabian Błaszkiewicz SJ: Od ludzi. Nigdy bym się tym nie zajął, gdyby najpierw nie znalazła się grupa osób- chętnych i zainteresowanych teatrem, nie tylko teoretycznie, ale też praktycznie. Kiedyś sam tym się zajmowałem.. Jeszcze przed wstąpieniem do Towarzystwa i jeszcze nawet przed nawróceniem.

JK: Jakie są Ojca plany dotyczące tej działalności?

FB: Przede wszystkim cieszę się tym, że wszyscy, którzy biorą udział w warsztatach są naprawdę uzdolnieni i twórczy. Dzięki temu nie będzie trzeba narzucać żadnych planów z góry. Myślę, że ciekawe pomysły wynikną od samych uczestników. Jak sam pomysł od początku pochodził od nich, tak teraz konkretna realizacja jakiejś etiudy, czy nawet spektaklu też będzie od nich pochodzić. Może nawet sami wymyślimy cały scenariusz.

JK: Jak ocenia Ojciec grę młodych aktorów?

FB: Odbyły się dopiero cztery spotkania, a niektórzy są tak otwarci ,że już można z nimi cos wystawić. Może nie wielkiego, ale można z nimi grać na deskach... teatru :)

Justyna Kiełcz

Plastykocośtam

Ostatnimi czasy Magis zaczął rozwijać się nie tylko duchowo, ale także i "kółkowo". Nikogo ten fakt nie dziwi, gdyż od dawna było wiadomym, że młodzi Magisowicze po sia dają mnóstwo talentów, mimo iż nikt się do nich nie przyznaje ;). Kwestią czasu więc było powstanie grupy, która zajęłaby się plastyką w każdym jej aspekcie. Na pomysł stworzenia takiego "kółka" wpadły trzy dziewczyny znane na salkach pod pseudonim- -mami Edi, Angi i Madzia "War- -koczyk". Ponieważ nie do końca wiedziały, na czym dokładnie będzie polegać ta amatorsko tworząca grupa, toteż wymyśliły nazwę "Plastykocośtam". Jednego jednak były pewne - nie ograniczą się tylko do rysowania czy malowania, ale po jakimś czasie zajmą się również rzeźbieniem, szyciem, robieniem korali z masy solnej i wszystkim innym, co wpadnie im do głowy. Głównym założeniem tegoż przedsięwzięcia jest dobra zabawa przy rozwijaniu swych umiejętności i... poznawaniu Biblii. Tematy bowiem, które pojawiają się na każdym spotkaniu, są bardziej lub mniej związane z Pismem Świętym. "Artyści" zdążyli już narysować siebie jako wojownika światła oraz Jezusa modlącego się w Ogrójcu, którego pocieszał zesłany przez Boga anioł. Jednocześnie "plastykowcy" nie chcą ograniczać się do powszechnie przyjętych schematów narzuconych przez ikonografię czy ogólnie sztukę religijną i pozwalają swojej wyobraźni "wybuchnąć" na kartkę. Każdy rysuje to, co chce i jak chce, a jeżeli sobie z czymś nie radzi, zawsze może podejść do kogoś i poprosić o podpowiedź. Wszyscy uczą się od siebie nawzajem. Mimo że jak na razie odbyły się tylko dwa spotkania (zawsze w sobotę od 12.30 do mniej więcej 14.30), grupa już zaczęła tworzyć pełną parą, starając się swe wysiłki ofiarować Najwyższemu idąc za myślą Ad Maiorem Dei Gloriam - na większą chwałę Boga :).

Edyta Pruszyńska

 

 

powrót